poniedziałek, 30 września 2013

oto mój rozdział o naxi  
rozdział 1 naty








ide własnie koło studia na ławce zauwazyłam siedzącego maxiego wiec do niego chciałam  przyjsc ale nie zdązyłam bo camilla i viola do niego przyszły wiec poszłąm na lekcje do beto byłąm sama a po minucie przyszed maxi hej nata powiedział hej powiedziałam nad czym tak myslisz nad niczym powiedziałam potem on powiedział czy chce mu pomóc przy komputerze wiec sie zgodziąłm maxi cos tam robił na komputerze  a ja klikałam klawisze nagle sie zamysliłam maxi mi sie naprawde podoba wtedy maxi machał ręką nata  tak  moze pójdziemy teraz na lekcje okej po lekcji maxi mnie sie spytałczy nie mam ochoty z nim gdziesz pójsc po przyjacielsku wiec poszłam poszliszmy najpiew na lody potem na pizze  gdy wyszlismy maxi mnie przytulił i powiedział sory naty nic sie nie stało powiedziaąłm musze isc juz do domu czemu bo musze bo moja mama idzie i moja siostra i mama kazała mi pilnowac domu a moge isc z tobą jak chcesz to chodz  gdy juz bylismy w moim domu i moja mama i siostra poszli to co robimy maxi nie wiem naty moze ty cos wymyslisz ale wiesz ze jestesmy tylko przyjaciólmi nic wiecej  wiem


koniec rozdziału przepraszam was ale jestem chora i strasznie zle sie czuje jutro zrobie dłuszy obiecuje





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz